Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Formula 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Formula 1. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2009

Tor uliczny F1 w Polsce? Ty zdecyduj!

Dziś, w pierwszy dzień czerwca, a przy tym w dzień dedykowany wszystkim dzieciom, rusza plebiscyt TorFormuly1.pl na wybór najlepszej lokalizacji toru ulicznego Formuły Jeden w Polsce.

LG, globalny i technologiczny partner F1, inicjuje „pierwszy krok” na drodze do stworzenia w Polsce toru F1. Wspólnie z zespołem architektów, zajmujących się budową torów zgodnie z wytycznymi Formuły 1, stworzono i szczegółowo opisano projekty torów ulicznych w 4 polskich miastach. Każdy z nas, wchodząc na stronę www.TorFormuly1.pl, będzie mógł głosować na jeden z nich - w Krakowie, Gdyni, Wrocławiu i Warszawie. LG na podstawie głosów poparcia złoży w siedzibie organizacji F1, Formula One Group oficjalną propozycję organizacji wyścigów F1 w Polsce wraz z rekomendowaną - wybraną przez internautów lokalizacją.

Ogólnopolski plebiscyt będzie trwał od 1 czerwca do 31 lipca. Przed wyborem jednego z 4 zaproponowanych torów ulicznych, każdy będzie mógł dokładnie prześledzić ich przebiegi na trójwymiarowych animacjach oraz zapoznać się z dokładnymi parametrami.

"Zależało nam na wytyczeniu torów, które nie pozostaną tylko wizją architektów, ale w przyszłości będą mogły zostać wykorzystane. Nasze projekty zrealizowaliśmy zgodnie z wytycznymi dla torów na licencji F1. Wybór 4 miast również nie był przypadkowy. Wzięliśmy pod uwagę możliwości techniczne otoczenia samego toru, jak i widowiskowość samego wyścigu" - wyjaśnia Robert Młodziński, architekt specjalizujący się w projektach torów wyścigowych. Każdy projekt startujący w plebiscycie został zaprezentowany również pod kątem osiąganych przez kierowców prędkości na poszczególnych odcinkach czy modernizacji niezbędnych do stworzenia toru w każdym z 4 miast.

Uliczny tor w Warszawie został wytyczony wokół budowanego Stadionu Narodowego, uwzględniając bliskość Wisły i planowany rozwój tej części miasta. Krakowski tor o długości 4.44 km prowadzi wzdłuż bulwaru nadwiślańskiego w okolicach mostu Grunwaldzkiego, z którego rozciąga się wspaniała panorama na Wawel i wieże Starego Miasta. Tor uliczny w Gdyni poprowadzony został ulicami centrum miasta blisko nabrzeży portowych i bulwaru. Wrocław jest jednym z miast, w którym już w przeszłości myślano o budowie toru F1. Projekt toru ulicznego wykorzystuje urok tego zabytkowego miasta opartego na wyspach i kanałach Odry.

Serwis internetowy, znajdujący się pod adresem www.TorFormuly1.pl jest również miejscem, gdzie każdy sympatyk Formuły 1 znajdzie aktualne informacje i komentarze specjalistów. W ramach promocji Formuły 1 i plebiscytu TorFormuly1.pl w 4 miastach odbędą się festyny Grand Prix LG F1, w czasie których zaprezentowany będzie jedyny hydrauliczny symulator F1 w Europie, w którym można na własnej skórze poczuć, z jakimi przeciążenia zmagają się kierowcy F1 w czasie wyścigów. Każdy chętny będzie mógł również wystartować w wirtualnych wyścigach na serii symulatorów.

Partnerami plebiscytu TorFormuly1.pl są: Antyradio w Warszawie i Krakowie, Dziennik Polski, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, Interia.pl, Radio Plus Gdańsk, Radio Wrocław i Trójmiasto.pl.

Źródło: informacja prasowa, Autor: LG Polska


poniedziałek, 9 czerwca 2008

>Zwyciestwo Roberta Kubicy w GP Kanady - bezcenne

>Robert Kubica (BMW Sauber) odniósł zwycięstwo w dzisiejszym wyścigu o Grand Prix Kanady, korzystając z niecodziennej kolizji w boksach pomiędzy Lewisem Hamiltonem (McLaren) i Kimim Raikkonen (Ferrari), po której obaj kierowcy zakończyli jazdę.

Było to nie tylko pierwsze zwycięstwo Kubicy i polskiego kierowcy w F1, ale także pierwsza wygrana BMW jako fabrycznej stajni i to od razu podwójna, bowiem drugie miejsce zajął Nick Heidfeld. Na najniższym stopniu podium stanął David Coulthard, zapewniając ekipie Red Bull pierwsze podium w tym sezonie. Dzięki wygranej w Montrealu, Kubica jest obecnie liderem mistrzostw. Oto jak potoczył się ten wyścig.

Kubica popisał się średnio udanym startem, ale zdołał odeprzeć atak Raikkonena przed pierwszym zakrętem i utrzymał się na drugiej pozycji, za Hamiltonem. Tymczasem startujący z czwartej pozycji Fernando Alonso (Renault) został wyprzedzony przez Nico Rosberga (Williams) tuż po ruszeniu z miejsca, a następnie został zaatakowany przez Felipe Massę (Ferrari), ale ten atak zdołał już odeprzeć i pozostał na piątej pozycji. W pierwszej dziesiątce miejsce stracił jeszcze Heidfeld, którego zdołał wyprzedził startujący z dziewiątej pozycji Rubens Barrichello (Honda). Na piątym okrążeniu Niemiec zdołał jednak odzyskać ósme miejsce po udanym ataku w nawrocie i ruszył w pogoń za Heikkim Kovalainenem (McLaren).

Po 10 okrążeniach przewaga Hamiltona nad Kubicą wynosiła już pięć sekund. Raikkonen był nadal trzeci, tracąc do kierowcy BMW ponad trzy sekundy. Pierwszą dziesiątkę zamykali w tym momencie Rosberg, Alonso, Massa, Kovalainen, Heidfeld, Barrichello i Kazuki Nakajima (Williams). W międzyczasie Nelson Piquet Jr (Renault) wyprzedził Timo Glocka (Toyota) i awansował na 14 pozycję. Brazylijczyk zaczął następnie naciskać drugiego kierowcę Toyoty – Jarno Trullego. Na 13 okrążeniu w końcu udało mu się wyprzedzić Włocha w nawrocie, choć nie obyło się bez drobnej kolizji. W chwilę później Heidfeld próbował wyprzedzić Kovalainena na ostatniej prostej, ale Fin zdołał się wybronić.

Na 14 okrążeniu z wyścigu wycofał się Adrian Sutil (Force India), zatrzymując się na poboczu zaraz za drugim zakrętem. Przed tym zdarzeniem Niemiec zajmował 16 miejsce. Co ciekawe, nikt nie spieszył się z usunięciem jego bolidu w bezpieczne miejsce, choć przy gorących przednich hamulcach pojawił się ogień. W końcu zapadła decyzja o wypuszczeniu na tor samochodu bezpieczeństwa. Warto dodać, że tuż przed neutralizacją Raikkonen dogonił Kubicę i zaczął wywierać presję na polskim kierowcy, zanim walkę tę przerwał incydent z samochodem Sutila.

Jeszcze przed otwarciem boksów w alei serwisowej zjawił się Jenson Button (Honda), do którego bolidu zostało dolane paliwo. To mogło oznaczać, że Brytyjczyk zostanie ukarany 10-sekundowym postojem w boksach. Po otwarciu boksów znalazła się tam cała pierwsza ósemka, a prowadzenie objął tymczasowo Heidfeld, który nie zdecydował się na razie na postój. Po chwili doszło do kolizji w wyjeździe z boksów z udziałem Raikkonena i Hamiltona. Z początku nie wiadomo było, co się stało, jednak powtórka wyjaśniła wszystko.

Hamilton ze względu na dłuższy postój został wyprzedzony w boksach przez Raikkonena i Kubicę. Obaj kierowcy zmierzali do wyjazdu z boksów obok siebie, ale ponieważ świeciło się tam czerwone światło, to musieli się zatrzymać na chwilę. Tymczasem Hamilton zbyt późno zorientował się, że wyjazd z boksów jest zamknięty i wpadł na Raikkonena, a następnie w tył jego bolidu wjechał Rosberg, uszkadzając przednie skrzydło w swoim bolidzie. Samochód Niemca nadawał się jednak do dalszej jazdy, czego nie mogli powiedzieć Raikkonen i Hamilton – dla nich był to koniec wyścigu.

Po 20 okrążeniach kolejność kierowców była następująca: Heidfeld, Barrichello, Nakajima, Mark Webber (Red Bull), Coulthard, Trulli, Glock, Giancarlo Fisichella (Force India), Sebastian Vettel (Toro Rosso), Kubica, Alonso, Massa, Piquet, Kovalainen, Button, Sebastien Bourdais (Toro Rosso) i Rosberg. Pierwsza dziewiątka nie miała na swoim koncie ani jednego postoju, a pierwszym kierowcą z jednym pit-stopem był jadący na 10 pozycji Kubica. Button i Rosberg dwukrotnie odwiedzali boksy w trakcie neutralizacji, a tuż po wznowieniu wyścigu pod koniec 21 okrążenia pojawił się także Massa, którego bolid za pierwszym razem musiał nie zostać zatankowany. W efekcie Brazylijczyk spadł na ostatnie miejsce, mając ponad pół minuty straty do lidera.

Okr. 23: Kubica atakuje Vettela przed nawrotem, ale zostaje na P10.

Okr. 28: Piquet wpadł w poślizg w szykanie, ale uniknął uderzenia w bandę i mógł wrócił do walki, choć o mały włos nie wpadł na niego Massa. Całe zdarzenie kosztowało Piqueta spadek na koniec stawki.

Okr. 29: Pierwsze postoje w boksach wykonali Heidfeld i Webber. Heidfeld zdołał powrócić na tor tuż przed Kubicą na P7, a tymczasem prowadzenie w wyścigu objął Barrichello. Tuż za Brazylijczykiem na miejscach 2-6 podążali w tym momencie Nakajima, Coulthard, Trulli, Glock i Vettel.

Okr. 31: Kubica wyprzedził Heidfelda przed pierwszym zakrętem i awansował na P7. Warto dodać, że Niemiec nie próbował się specjalnie bronić. Wkrótce okazało się, że Heidfeld może mieć zatankowany bolid już do końca wyścigu, zwłaszcza że otrzymał już drugi rodzaj opon. Niemiec miał więc nadal szansę na wygraną, jeśli tylko udałoby mu się utrzymać wystarczająco blisko Kubicy. Na razie działał na korzyść Kubicy, powstrzymując szybszych kierowców jadących za nim – Alonso i Kovalainena.

Okr. 33: Nakajima stracił drugie miejsce na rzecz Coultharda, a pod koniec tego kółka zjechał do boksów. Po powrocie na tor Japończyk znalazł się za Rosbergiem na P12.

Okr. 34: Massa wyprzedził Webbera po błędzie Australijczyka i awansował na P13.

Okr. 35: Rosberg wykonał trzeci postój w tym wyścigu i spadł prawie na sam koniec stawki.

Okr. 36: Barrichello zjechał na swój pierwszy pit-stop, oddając prowadzenie w wyścigu Coulthardowi. Za Szkotem nadal jechali Trulli, Glock, Vettel, Kubica, Heidfeld i Alonso. Barrichello na tor powrócił na P8, przed Kovalainenem, Buttonem, Nakajimą i Maasą.

Okr. 37: Coulthard i Vettel także zjechali na pierwsze postoje i przed Kubica znajdowali się już tylko kierowcy Toyoty. Coulthard na tor powrócił za Alonso na szóstej pozycji, a Vettel spadł aż na 15 miejsce.

Okr. 39: Trulli zjechał do boksów, a liderem wyścigu został Glock. Trulli na tor powrócił na P12, za Nakajimą, którego w międzyczasie wyprzedził Massa, pokonując następnie Buttona, co umożliwiło kierowcy Ferrari awans na P8.

Okr. 41: Jadący na P14 Piquet wycofał się z wyścigu, parkując swój bolid w garażu Renault.

Okr. 42: Glock zjechał w końcu do boksów i liderem wyścigu został Kubica, mający w tym momencie ponad 11 sekund przewagi nad Heidfeldem, za którym jak cień podążał cały czas Alonso.

Okr. 43: Przewaga Kubicy wzrosła do 13,7 sekundy.

Okr. 44: Alonso zaatakował Heidfelda w nawrocie, ale opóźnił zbytnio hamowanie i pozostał na P3. Przewaga Kubicy wzrosła do 15,9 sekundy.

Okr. 45: Alonso wpadł w poślizg w szykanie po tym, jak zablokowała się tylna oś w jego bolidzie, a następnie uderzył w bandę. Na szczęście dla Kubicy, Hiszpan zdołał zjechać z toru i obyło się bez wizyty na torze samochodu bezpieczeństwa.

Okr. 46: Przewaga Kubicy nad Heidfeldem wynosiła już ponad 20 sekund.

Okr. 47: Nakajima uszkodził przednie skrzydło w swoim bolidzie po kontakcie z Buttonem. Japończyk próbował wjechać do boksów, ale we wjeździe przednie skrzydło dostało się pod koła i stracił kontrolę nad bolidem, uderzając w bandę. W wyścigu zostało już tylko 14 kierowców.

Okr. 49: Kubica zjechał na swój ostatni postój, mając już w tym momencie ponad 25 sekund przewagi nad Heidfeldem. Postój trwał tylko 7,5 sekundy i Polak powrócił na tor nadal na prowadzeniu!

Okr. 50: Kolejność kierowców była w tym momencie następująca: Kubica, Heidfeld, Coulthard, Barrichello, Kovalainen, Massa, Button, Glock, Webber, Trulli, Vettel, Rosberg, Bourdais, Fisichella.

Okr. 51: Kovalainen zaatakował Barrichello w nawrocie. Obu kierowców wyniosło trochę na zewnętrzną i wtedy obok nich prześliznął się Massa, awansując na P4.

Okr. 53: Fisichella wpadł w poślizg w szykanie i uderzył lekko w bandę tyłem bolidu. Spodziewając się wyjazdu na tor SC, do boksów zjechali od razu Massa, Kovalainen, Button i Webber.

Okr. 53: Kolejność kierowców była w tym momencie następująca: Kubica, Heidfeld, Coulthard, Barrichello, Glock, Trulli, Massa, Vettel, Rosberg, Kovalainen, Button, Webber Bourdais. Tymczasem bolid Fisichelli został usunięty w bezpieczne miejsce i obyło się bez SC.

Okr. 55: Webber wyprzedzi Buttona i awansował na P11.

Okr. 59: Barrichello popełnił błąd i ściął szykanę. W tym momencie wyprzedzili go obydwaj kierowcy Toyoty, awansując na miejsca 4 i 5.

Okr. 60: Rosberg zaatakował Vettela na ostatniej prostej, ale atak okazał się nieudany, a w dodatku Niemiec został wyprzedzony na prostej startowej przez Kovalainena i spadł na P10.

Okr. 61: Massa wyprzedził Barrichello na ostatniej prostej i awansował na P6. Kierowca Ferrari ruszył od razu w pogoń za Trullim, który zaczął narzekać na hamulce. Włoch miał w tym momencie 5 sekund przewagi nad Massą.

Okr. 64: Vettel był bardzo blisko Barrichello, a tuż za nim czai się Kovalainen.

Okr. 65: Vettela zaatakował Barrichello przed pierwszym zakrętem, ale bez powodzenia i kolejność kierowców pozostała bez zmian.

Okr. 66: Massa był już zaraz za Trullim.

Okr. 67: Kovalainen próbował wyprzedzić Vettela w pierwszym zakręcie, ale bez powodzenia.

Okr. 68: Massa wyprzedził Trullego po tym, jak zaraz za drugim zakrętem Włoch został niespodziewanie przyblokowany przez Glocka.

Okr. 70: Kubica wygrywa! Pozostałe miejsca w punktowanej ósemce zajęli Heidfeld, Coulthard, Glock, Massa, Trulli, Barrichello i Vettel.


Zwyciestwo Roberta Kubicy w GP Kanady - bezcenne

Robert Kubica (BMW Sauber) odniósł zwycięstwo w dzisiejszym wyścigu o Grand Prix Kanady, korzystając z niecodziennej kolizji w boksach pomiędzy Lewisem Hamiltonem (McLaren) i Kimim Raikkonen (Ferrari), po której obaj kierowcy zakończyli jazdę.

Było to nie tylko pierwsze zwycięstwo Kubicy i polskiego kierowcy w F1, ale także pierwsza wygrana BMW jako fabrycznej stajni i to od razu podwójna, bowiem drugie miejsce zajął Nick Heidfeld. Na najniższym stopniu podium stanął David Coulthard, zapewniając ekipie Red Bull pierwsze podium w tym sezonie. Dzięki wygranej w Montrealu, Kubica jest obecnie liderem mistrzostw. Oto jak potoczył się ten wyścig.

Kubica popisał się średnio udanym startem, ale zdołał odeprzeć atak Raikkonena przed pierwszym zakrętem i utrzymał się na drugiej pozycji, za Hamiltonem. Tymczasem startujący z czwartej pozycji Fernando Alonso (Renault) został wyprzedzony przez Nico Rosberga (Williams) tuż po ruszeniu z miejsca, a następnie został zaatakowany przez Felipe Massę (Ferrari), ale ten atak zdołał już odeprzeć i pozostał na piątej pozycji. W pierwszej dziesiątce miejsce stracił jeszcze Heidfeld, którego zdołał wyprzedził startujący z dziewiątej pozycji Rubens Barrichello (Honda). Na piątym okrążeniu Niemiec zdołał jednak odzyskać ósme miejsce po udanym ataku w nawrocie i ruszył w pogoń za Heikkim Kovalainenem (McLaren).

Po 10 okrążeniach przewaga Hamiltona nad Kubicą wynosiła już pięć sekund. Raikkonen był nadal trzeci, tracąc do kierowcy BMW ponad trzy sekundy. Pierwszą dziesiątkę zamykali w tym momencie Rosberg, Alonso, Massa, Kovalainen, Heidfeld, Barrichello i Kazuki Nakajima (Williams). W międzyczasie Nelson Piquet Jr (Renault) wyprzedził Timo Glocka (Toyota) i awansował na 14 pozycję. Brazylijczyk zaczął następnie naciskać drugiego kierowcę Toyoty – Jarno Trullego. Na 13 okrążeniu w końcu udało mu się wyprzedzić Włocha w nawrocie, choć nie obyło się bez drobnej kolizji. W chwilę później Heidfeld próbował wyprzedzić Kovalainena na ostatniej prostej, ale Fin zdołał się wybronić.

Na 14 okrążeniu z wyścigu wycofał się Adrian Sutil (Force India), zatrzymując się na poboczu zaraz za drugim zakrętem. Przed tym zdarzeniem Niemiec zajmował 16 miejsce. Co ciekawe, nikt nie spieszył się z usunięciem jego bolidu w bezpieczne miejsce, choć przy gorących przednich hamulcach pojawił się ogień. W końcu zapadła decyzja o wypuszczeniu na tor samochodu bezpieczeństwa. Warto dodać, że tuż przed neutralizacją Raikkonen dogonił Kubicę i zaczął wywierać presję na polskim kierowcy, zanim walkę tę przerwał incydent z samochodem Sutila.

Jeszcze przed otwarciem boksów w alei serwisowej zjawił się Jenson Button (Honda), do którego bolidu zostało dolane paliwo. To mogło oznaczać, że Brytyjczyk zostanie ukarany 10-sekundowym postojem w boksach. Po otwarciu boksów znalazła się tam cała pierwsza ósemka, a prowadzenie objął tymczasowo Heidfeld, który nie zdecydował się na razie na postój. Po chwili doszło do kolizji w wyjeździe z boksów z udziałem Raikkonena i Hamiltona. Z początku nie wiadomo było, co się stało, jednak powtórka wyjaśniła wszystko.

Hamilton ze względu na dłuższy postój został wyprzedzony w boksach przez Raikkonena i Kubicę. Obaj kierowcy zmierzali do wyjazdu z boksów obok siebie, ale ponieważ świeciło się tam czerwone światło, to musieli się zatrzymać na chwilę. Tymczasem Hamilton zbyt późno zorientował się, że wyjazd z boksów jest zamknięty i wpadł na Raikkonena, a następnie w tył jego bolidu wjechał Rosberg, uszkadzając przednie skrzydło w swoim bolidzie. Samochód Niemca nadawał się jednak do dalszej jazdy, czego nie mogli powiedzieć Raikkonen i Hamilton – dla nich był to koniec wyścigu.

Po 20 okrążeniach kolejność kierowców była następująca: Heidfeld, Barrichello, Nakajima, Mark Webber (Red Bull), Coulthard, Trulli, Glock, Giancarlo Fisichella (Force India), Sebastian Vettel (Toro Rosso), Kubica, Alonso, Massa, Piquet, Kovalainen, Button, Sebastien Bourdais (Toro Rosso) i Rosberg. Pierwsza dziewiątka nie miała na swoim koncie ani jednego postoju, a pierwszym kierowcą z jednym pit-stopem był jadący na 10 pozycji Kubica. Button i Rosberg dwukrotnie odwiedzali boksy w trakcie neutralizacji, a tuż po wznowieniu wyścigu pod koniec 21 okrążenia pojawił się także Massa, którego bolid za pierwszym razem musiał nie zostać zatankowany. W efekcie Brazylijczyk spadł na ostatnie miejsce, mając ponad pół minuty straty do lidera.

Okr. 23: Kubica atakuje Vettela przed nawrotem, ale zostaje na P10.

Okr. 28: Piquet wpadł w poślizg w szykanie, ale uniknął uderzenia w bandę i mógł wrócił do walki, choć o mały włos nie wpadł na niego Massa. Całe zdarzenie kosztowało Piqueta spadek na koniec stawki.

Okr. 29: Pierwsze postoje w boksach wykonali Heidfeld i Webber. Heidfeld zdołał powrócić na tor tuż przed Kubicą na P7, a tymczasem prowadzenie w wyścigu objął Barrichello. Tuż za Brazylijczykiem na miejscach 2-6 podążali w tym momencie Nakajima, Coulthard, Trulli, Glock i Vettel.

Okr. 31: Kubica wyprzedził Heidfelda przed pierwszym zakrętem i awansował na P7. Warto dodać, że Niemiec nie próbował się specjalnie bronić. Wkrótce okazało się, że Heidfeld może mieć zatankowany bolid już do końca wyścigu, zwłaszcza że otrzymał już drugi rodzaj opon. Niemiec miał więc nadal szansę na wygraną, jeśli tylko udałoby mu się utrzymać wystarczająco blisko Kubicy. Na razie działał na korzyść Kubicy, powstrzymując szybszych kierowców jadących za nim – Alonso i Kovalainena.

Okr. 33: Nakajima stracił drugie miejsce na rzecz Coultharda, a pod koniec tego kółka zjechał do boksów. Po powrocie na tor Japończyk znalazł się za Rosbergiem na P12.

Okr. 34: Massa wyprzedził Webbera po błędzie Australijczyka i awansował na P13.

Okr. 35: Rosberg wykonał trzeci postój w tym wyścigu i spadł prawie na sam koniec stawki.

Okr. 36: Barrichello zjechał na swój pierwszy pit-stop, oddając prowadzenie w wyścigu Coulthardowi. Za Szkotem nadal jechali Trulli, Glock, Vettel, Kubica, Heidfeld i Alonso. Barrichello na tor powrócił na P8, przed Kovalainenem, Buttonem, Nakajimą i Maasą.

Okr. 37: Coulthard i Vettel także zjechali na pierwsze postoje i przed Kubica znajdowali się już tylko kierowcy Toyoty. Coulthard na tor powrócił za Alonso na szóstej pozycji, a Vettel spadł aż na 15 miejsce.

Okr. 39: Trulli zjechał do boksów, a liderem wyścigu został Glock. Trulli na tor powrócił na P12, za Nakajimą, którego w międzyczasie wyprzedził Massa, pokonując następnie Buttona, co umożliwiło kierowcy Ferrari awans na P8.

Okr. 41: Jadący na P14 Piquet wycofał się z wyścigu, parkując swój bolid w garażu Renault.

Okr. 42: Glock zjechał w końcu do boksów i liderem wyścigu został Kubica, mający w tym momencie ponad 11 sekund przewagi nad Heidfeldem, za którym jak cień podążał cały czas Alonso.

Okr. 43: Przewaga Kubicy wzrosła do 13,7 sekundy.

Okr. 44: Alonso zaatakował Heidfelda w nawrocie, ale opóźnił zbytnio hamowanie i pozostał na P3. Przewaga Kubicy wzrosła do 15,9 sekundy.

Okr. 45: Alonso wpadł w poślizg w szykanie po tym, jak zablokowała się tylna oś w jego bolidzie, a następnie uderzył w bandę. Na szczęście dla Kubicy, Hiszpan zdołał zjechać z toru i obyło się bez wizyty na torze samochodu bezpieczeństwa.

Okr. 46: Przewaga Kubicy nad Heidfeldem wynosiła już ponad 20 sekund.

Okr. 47: Nakajima uszkodził przednie skrzydło w swoim bolidzie po kontakcie z Buttonem. Japończyk próbował wjechać do boksów, ale we wjeździe przednie skrzydło dostało się pod koła i stracił kontrolę nad bolidem, uderzając w bandę. W wyścigu zostało już tylko 14 kierowców.

Okr. 49: Kubica zjechał na swój ostatni postój, mając już w tym momencie ponad 25 sekund przewagi nad Heidfeldem. Postój trwał tylko 7,5 sekundy i Polak powrócił na tor nadal na prowadzeniu!

Okr. 50: Kolejność kierowców była w tym momencie następująca: Kubica, Heidfeld, Coulthard, Barrichello, Kovalainen, Massa, Button, Glock, Webber, Trulli, Vettel, Rosberg, Bourdais, Fisichella.

Okr. 51: Kovalainen zaatakował Barrichello w nawrocie. Obu kierowców wyniosło trochę na zewnętrzną i wtedy obok nich prześliznął się Massa, awansując na P4.

Okr. 53: Fisichella wpadł w poślizg w szykanie i uderzył lekko w bandę tyłem bolidu. Spodziewając się wyjazdu na tor SC, do boksów zjechali od razu Massa, Kovalainen, Button i Webber.

Okr. 53: Kolejność kierowców była w tym momencie następująca: Kubica, Heidfeld, Coulthard, Barrichello, Glock, Trulli, Massa, Vettel, Rosberg, Kovalainen, Button, Webber Bourdais. Tymczasem bolid Fisichelli został usunięty w bezpieczne miejsce i obyło się bez SC.

Okr. 55: Webber wyprzedzi Buttona i awansował na P11.

Okr. 59: Barrichello popełnił błąd i ściął szykanę. W tym momencie wyprzedzili go obydwaj kierowcy Toyoty, awansując na miejsca 4 i 5.

Okr. 60: Rosberg zaatakował Vettela na ostatniej prostej, ale atak okazał się nieudany, a w dodatku Niemiec został wyprzedzony na prostej startowej przez Kovalainena i spadł na P10.

Okr. 61: Massa wyprzedził Barrichello na ostatniej prostej i awansował na P6. Kierowca Ferrari ruszył od razu w pogoń za Trullim, który zaczął narzekać na hamulce. Włoch miał w tym momencie 5 sekund przewagi nad Massą.

Okr. 64: Vettel był bardzo blisko Barrichello, a tuż za nim czai się Kovalainen.

Okr. 65: Vettela zaatakował Barrichello przed pierwszym zakrętem, ale bez powodzenia i kolejność kierowców pozostała bez zmian.

Okr. 66: Massa był już zaraz za Trullim.

Okr. 67: Kovalainen próbował wyprzedzić Vettela w pierwszym zakręcie, ale bez powodzenia.

Okr. 68: Massa wyprzedził Trullego po tym, jak zaraz za drugim zakrętem Włoch został niespodziewanie przyblokowany przez Glocka.

Okr. 70: Kubica wygrywa! Pozostałe miejsca w punktowanej ósemce zajęli Heidfeld, Coulthard, Glock, Massa, Trulli, Barrichello i Vettel.


środa, 17 października 2007

>Meritum spotkania z Robertem Kubicą

>

Gdy Robert Kubica rozdawał prawie wszystkim autografy na koniec spotkania, dla mnie i innych wybrańców najlepsze miało być za niespełna 20 minut, na dole Złotych Tarasów, w Hard Rock Cafe.
Otóż o godzinie 16, a z planowanym poślizgiem o 16.30, odbyło się zamknięte spotkanie z Robertem Kubicą. Robert miał pojawić się trochę spóźniony, rozdawał autografy kilka pięter wyżej. Zszedłem grzecznie do HRC, rozglądając się za wolnym miejscem. Znalazłem, całkiem niezłe, jakieś 10 metrów od sceny, na której już za chwilę miał się pojawić Kubica. Pogadałem z dwoma łepkami, do których się dosiadłem, pogadaliśmy trochę, wymieniając się spostrzeżeniami na temat imprezy z Kubicą, na temat wyścigów F1, i na temat rodziny Zientarskich, którzy jednogłośnie nie zasługiwali na dobre słowa, oczywiście za ich kiepskie prowadzenie studia F1 w wiadomej telewizji komercyjnej. Zrobiłem kilka fotek ale jakoś takoś ciemno było i sprzęcik nie wydolił. Kelnerki przyniosły napoje i słynne Hard Rockowe, zapiekane krążki cebulowe w panierce i udka kurczaczków.
O, pojawił się Mikołaj Sokół, to oznacza, że za chwil kilka pojawi się Robert Kubica.

No dobra, kilka zdjęć

Czekamy i jemy, jemy i czekamy...

Mikołaj Sokół zapowiada gościa...

i gość się pojawia, wskakując na scenę a ja mu zdjęcie, pstryk.



Spodobał Ci się ten artykuł?
Podłącz się do naszego kanału RSS , a najnowsze wpisy trafią wprost do Twojego komputera.

Meritum spotkania z Robertem Kubicą

Gdy Robert Kubica rozdawał prawie wszystkim autografy na koniec spotkania, dla mnie i innych wybrańców najlepsze miało być za niespełna 20 minut, na dole Złotych Tarasów, w Hard Rock Cafe.
Otóż o godzinie 16, a z planowanym poślizgiem o 16.30, odbyło się zamknięte spotkanie z Robertem Kubicą. Robert miał pojawić się trochę spóźniony, rozdawał autografy kilka pięter wyżej. Zszedłem grzecznie do HRC, rozglądając się za wolnym miejscem. Znalazłem, całkiem niezłe, jakieś 10 metrów od sceny, na której już za chwilę miał się pojawić Kubica. Pogadałem z dwoma łepkami, do których się dosiadłem, pogadaliśmy trochę, wymieniając się spostrzeżeniami na temat imprezy z Kubicą, na temat wyścigów F1, i na temat rodziny Zientarskich, którzy jednogłośnie nie zasługiwali na dobre słowa, oczywiście za ich kiepskie prowadzenie studia F1 w wiadomej telewizji komercyjnej. Zrobiłem kilka fotek ale jakoś takoś ciemno było i sprzęcik nie wydolił. Kelnerki przyniosły napoje i słynne Hard Rockowe, zapiekane krążki cebulowe w panierce i udka kurczaczków.
O, pojawił się Mikołaj Sokół, to oznacza, że za chwil kilka pojawi się Robert Kubica.

No dobra, kilka zdjęć

Czekamy i jemy, jemy i czekamy...

Mikołaj Sokół zapowiada gościa...

i gość się pojawia, wskakując na scenę a ja mu zdjęcie, pstryk.


sobota, 6 października 2007

>Robert Kubica w Złotych Tarasach part 3

>



Z jednej strony opowiadający i słabo słyszany Robert Kubica (kiepskie nagłośnienie) a z drugiej, naprzeciw gwiazdy popołudnia, dwa symulatory F1. Siedziałem w jednym z nich i "jeździłem" po torze Monza, ale o tym później. Taki symulator to, przypuszczam, spełnienie marzeń każdego fana motoryzacji, przynajmniej moje. Mając taki bolid w domu, dużym domu, ech. Przed tymi symulatorami stały dwa duże ekrany plazmowe, na których wyraźnie było widać symulację jazdy. Całe te fajerwerki były sterowane były najnowszymi komputerami z procesorem Intel Core 2 Quad.





No i wracamy do Roberta Kubicy i jak widzicie na zdjęciach, ten dale opowiada i opowiada. Ale już za chwilkę ma odwalić popisówę, dosłownie, odwalić ;)






Przyszła pora na przejechanie kilku rundek w symulatorze. Kubica podszedł do sprzętu i znowu coś opowiadał, nie wiem co, bo nie słyszałem, byłem za daleko a Mikołaj Sokół nadal seriami strzelał do Kubicy.
No, nareszcie, Robert zdjął swoje trampeczki, podobno super wyprofilowane pod jego stopy, i wsiadł do symulatora by... odwalić kiepskie okrążenia, hehe :)
I wtedy zapadła prawie cisza w momencie, gdy Robert rozpoczął okrążenia. W pewnym momencie ludziska śmiechem wybuchnęli kiedy Robert spytał po jakim torze jedzie (chłopak nie rozpoznał, nie dziwię mu się, kiepskie było odwzorowanie toru). Mikołaj Sokół odpowiedział że jedzie właśnie po torze Monza. Wtedy ludziska po raz drugi się uśmiali gdy Robert powiedział że to żaden tor, a tym bardziej Monza. Wtedy to i ja się uśmiałem, hehe, oczywiście z tego że program symulujący był skrewiony, hehe. Robert rozpoczął bardzo dobrze, jechał gładko, aż do kolejnego zakrętu kiedy to walnął w ścianę. Potem było średnio z tą jazdą. Kolejny zakręt i bączek. Jazda na skróty. Kubica raczej bawił się tą jazdą niż miał komukolwiek ze zgromadzonych pokazywać, jak się jeździ :) Zrobił ze trzy okrążenia i podziękował Państwu. Dziękuję :)

reszta w kolejnym poście...

Spodobał Ci się ten artykuł?
Podłącz się do naszego kanału RSS , a najnowsze wpisy trafią wprost do Twojego komputera.

Robert Kubica w Złotych Tarasach part 3



Z jednej strony opowiadający i słabo słyszany Robert Kubica (kiepskie nagłośnienie) a z drugiej, naprzeciw gwiazdy popołudnia, dwa symulatory F1. Siedziałem w jednym z nich i "jeździłem" po torze Monza, ale o tym później. Taki symulator to, przypuszczam, spełnienie marzeń każdego fana motoryzacji, przynajmniej moje. Mając taki bolid w domu, dużym domu, ech. Przed tymi symulatorami stały dwa duże ekrany plazmowe, na których wyraźnie było widać symulację jazdy. Całe te fajerwerki były sterowane były najnowszymi komputerami z procesorem Intel Core 2 Quad.





No i wracamy do Roberta Kubicy i jak widzicie na zdjęciach, ten dale opowiada i opowiada. Ale już za chwilkę ma odwalić popisówę, dosłownie, odwalić ;)





Przyszła pora na przejechanie kilku rundek w symulatorze. Kubica podszedł do sprzętu i znowu coś opowiadał, nie wiem co, bo nie słyszałem, byłem za daleko a Mikołaj Sokół nadal seriami strzelał do Kubicy.
No, nareszcie, Robert zdjął swoje trampeczki, podobno super wyprofilowane pod jego stopy, i wsiadł do symulatora by... odwalić kiepskie okrążenia, hehe :)
I wtedy zapadła prawie cisza w momencie, gdy Robert rozpoczął okrążenia. W pewnym momencie ludziska śmiechem wybuchnęli kiedy Robert spytał po jakim torze jedzie (chłopak nie rozpoznał, nie dziwię mu się, kiepskie było odwzorowanie toru). Mikołaj Sokół odpowiedział że jedzie właśnie po torze Monza. Wtedy ludziska po raz drugi się uśmiali gdy Robert powiedział że to żaden tor, a tym bardziej Monza. Wtedy to i ja się uśmiałem, hehe, oczywiście z tego że program symulujący był skrewiony, hehe. Robert rozpoczął bardzo dobrze, jechał gładko, aż do kolejnego zakrętu kiedy to walnął w ścianę. Potem było średnio z tą jazdą. Kolejny zakręt i bączek. Jazda na skróty. Kubica raczej bawił się tą jazdą niż miał komukolwiek ze zgromadzonych pokazywać, jak się jeździ :) Zrobił ze trzy okrążenia i podziękował Państwu. Dziękuję :)

reszta w kolejnym poście...